Józefovia wraca z Puszczy z remisem. Dwa gole Bernharda na inaugurację sezonu
Ligowa inauguracja na skraju Puszczy Kozienickiej dostarczyła kibicom emocji godnych otwarcia sezonu. W pierwszym meczu nowej kampanii Decathlon V ligi, MLKS Józefovia zremisowała na wyjeździe z Jodłą Jedlnia-Letnisko 2:2. W pojedynku, w którym padły dwa dublety, bramki dla gości zdobył Tymoteusz Bernhard, a dla gospodarzy Tomasz Oparcik.
Młodzieżowcy i debiutant w składzie Józefovii
Trener Michał Pulkowski od pierwszych minut postawił na młodzież. W wyjściowej jedenastce „Józy” zameldowało się aż czterech młodzieżowców: Bartosz Osiak, Jakub Pytlarczyk, Maciej Suwik oraz wspomniany Tymoteusz Bernhard. To wyraźny sygnał, że klub zamierza stawiać na swoich wychowanków w nadchodzących rozgrywkach.
W bramce zadebiutował natomiast Artur Kowalczyk, który latem zasilił szeregi drużyny znad Świdra po przejściu z Wilgi Garwolin. Nowy golkiper już w pierwszej połowie musiał wykazać się czujnością, dwukrotnie pewnie interweniując po strzałach rywali, w tym w 44. minucie po płaskim uderzeniu z lewej strony szesnastki.
Bezbramkowa pierwsza połowa i szybkie trafienie po przerwie
Pierwsze 45 minut nie zachwyciło jednak poziomem. Na murawie dominowała rwana gra, mnóstwo było niedokładności z obu stron, a zespoły neutralizowały się w środkowej strefie boiska. Przez blisko dwa kwadranse żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć klarownej sytuacji strzeleckiej. Dopiero w 27. minucie groźnie zrobiło się pod bramką Jodły, gdy dynamiczny Maciej Suwik wpadł w pole karne, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował obrońca.
Druga połowa była już zupełnie innym widowiskiem – znacznie żywszym i otwartym. W 51. minucie przyjezdni objęli prowadzenie. Szybkie wznowienie gry przez Kowalczyka wywołało błąd w przyjęciu u gracza Jodły. Piłka trafiła do Bernharda, który obsłużył wychodzącego na pozycję Pawła Giela. Doświadczony napastnik minął bramkarza, ale jego strzał zablokowali defensorzy. Przy odbitej piłce czujny był jednak Bernhard, który dopadł do futbolówki i wpakował ją do siatki.
Dublety Oparcika i Bernharda, czyli mecz pełen zwrotów akcji
Odpowiedź gospodarzy przyszła błyskawicznie. Już w 57. minucie Patryk Skuza obsłużył wbiegającego w szesnastkę Tomasza Oparcika, a ten płaskim strzałem pokonał Kowalczyka. Józefowianie nie zamierzali jednak oddawać pola. W 62. minucie Bernhard stanął oko w oko z bramkarzem Jodły, ale Piotr Prasek wykazał się kunsztem, muskając piłkę końcami palców. Sędziowie nie dostrzegli tej interwencji i przyznali gospodarzom wznowienie od bramki.
Radość z ofensywnej gry ponownie spłynęła na Józefovię w 72. minucie. Świeżo wprowadzony Tobiasz Filochowski świetnie wycofał piłkę z prawej strony pola karnego do Bernharda, a ten strzałem pod poprzeczkę skompletował dublet. Kilka minut później mogło być po meczu, gdy Giel dorzucił piłkę w pełnym biegu, ale szarżujący Bernhard nieczysto trafił w futbolówkę. Niewykorzystana okazja zemściła się w 79. minucie, kiedy to po krótkim wybiciu defensywy Józefovii piłka spadła pod nogi Oparcika. Zawodnik Jodły precyzyjnie przymierzył po długim rogu, kompletując dublet i ustalając wynik meczu na 2:2.
Końcówka bez goli i perspektywa sobotniego meczu u siebie
W samej końcówce podopieczni trenera Pulkowskiego rzucili się do ataku w poszukiwaniu zwycięskiej bramki. W 87. minucie strzał Filochowskiego z rzutu wolnego pewnie chwycił Prasek, a w 90. minucie rezerwowi stworzyli wyborną szansę. Jakub Sierakowski posłał kapitalne, penetrujące dośrodkowanie, lecz ani Dominik Piekut, ani Antoni Ognicha nie zdołali trącić piłki, by skierować ją do siatki. Ostatecznie starcie w Kolonce zakończyło się podziałem punktów, mimo że MLKS dwukrotnie obejmował prowadzenie.
Remis na inaugurację to wynik, który z jednej strony pozwala zachować ligowy dorobek, ale z drugiej pozostawia pewien niedosyt, zwłaszcza że zespół dwukrotnie prowadził w meczu. Dla lokalnej społeczności to jednak ważny sygnał, że drużyna jest w stanie walczyć o korzystne wyniki na trudnym terenie. Kibice mogą być dobrej myśli przed kolejnym spotkaniem.
Już w najbliższą sobotę, w Święto Wojska Polskiego, Józefovia powróci na własny teren. Przy Dolnej 19 o godzinie 12:00 podopieczni trenera Michała Pulkowskiego podejmą beniaminka rozgrywek, Powiślankę Lipsko. Józefowscy gracze gorąco liczą na wysoką frekwencję oraz głośny doping kibiców, który poprowadzi ich do walki o pierwszy komplet punktów w tej kampanii. Informacje przekazał MLKS Józefovia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!