Telefon na 112 zatrzymał pociągowe procedury. 45-latek odpowie za fałszywy alarm
Jedna rozmowa telefoniczna wystarczyła, by uruchomić pełną mobilizację służb i postawić pod znakiem zapytania bezpieczeństwo pasażerów w pociągu. Otwoccy policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę podejrzanego o wywołanie fałszywego alarmu bombowego. Zgłaszający miał twierdzić, że w składzie kolejowym pozostawił plecak z ładunkiem wybuchowym, jednak kontrola nie potwierdziła żadnego zagrożenia.
Zgłoszenie na 112 i działania w pociągu
Do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Otwocku trafiła informacja o możliwym niebezpieczeństwie w jednym z pociągów. Według relacji osoby dzwoniącej na numer alarmowy 112, w pozostawionym plecaku miał znajdować się materiał wybuchowy. Sytuacja od początku była traktowana jak realne zagrożenie – w takich przypadkach priorytetem jest ochrona życia i zdrowia podróżnych oraz zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu kolejowym.
Wdrożone zostały procedury bezpieczeństwa, a działania prowadzono w trybie pilnym.
podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku
Policjanci szybko ustalili, że zgłaszający opuścił pociąg na stacji Warszawa Wschodnia. Równolegle mundurowi przystąpili do szczegółowego sprawdzenia składu, którym podróżował 45-latek. Kontrola objęła wagony i przestrzenie, w których mógł znajdować się wskazywany plecak.
Efekt przeszukania był jednoznaczny: w pociągu nie odnaleziono ani plecaka, ani żadnych materiałów, które mogłyby wskazywać na obecność ładunku wybuchowego. Zgłoszenie okazało się całkowicie nieprawdziwe.
Namierzenie podejrzanego i decyzja sądu
Po sprawdzeniu pociągu funkcjonariusze skupili się na ustaleniu tożsamości autora zgłoszenia. Z ustaleń policji wynika, że dzięki pracy operacyjnej mężczyznę szybko namierzono. 45-latek został zatrzymany na terenie Warszawy i trafił do policyjnej celi.
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Otwocku. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu wywołania fałszywego alarmu bombowego. Prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, jednak Sąd Rejonowy w Otwocku nie zastosował wobec niego środków zapobiegawczych.
Co oznacza fałszywy alarm bombowy i jakie grożą konsekwencje
Policja podkreśla, że tego typu zgłoszenia są traktowane bardzo poważnie, bo każde uruchomienie procedur wymaga zaangażowania znacznych sił i środków, a także może prowadzić do poważnych utrudnień – również w ruchu kolejowym. Służby przypominają, że odpowiedzialność karna za podobne działania jest realna, niezależnie od tego, czy sprawca „tylko żartował”.
- fałszywe zgłoszenia powodują natychmiastowe wdrożenie procedur bezpieczeństwa,
- angażują służby i mogą paraliżować funkcjonowanie transportu, w tym ruchu kolejowego,
- mogą skutkować odpowiedzialnością karną oraz finansową za koszty akcji.
Za wywołanie fałszywego alarmu grozi kara od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. Sprawca może zostać również obciążony kosztami działań podjętych przez służby po otrzymaniu zgłoszenia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!