3 miesiące aresztu za posiadanie znacznych ilości substancji psychotropowej oraz nielegalną uprawę konopi indyjskich
Miał czyste sumienie? Zaprosił policję do domu i... wpadł z plantacją i narkotykami. Amfetamina zamiast leków? Teraz czeka go 3-miesięczny areszt.
Do zdarzenia doszło w Otwocku, gdzie funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o awanturze domowej. Patrol niezwłocznie udał się pod wskazany adres, a już na progu mieszkania wyczuł intensywny zapach sugerujący obecność marihuany. Kiedy zapytali gospodarza, czy ma coś zakazanego, ten zaproponował im przeprowadzenie kontroli, twierdząc, że jest „czysty”.
Policjanci skorzystali z zaproszenia i podczas przeszukania ujawnili nielegalną uprawę – dwie rośliny konopi – a także gotowe substancje: 58 gramów marihuany, 166 gramów amfetaminy i 9 gramów mefedronu. Dodatkowo zabezpieczono wagę elektroniczną, prawdopodobnie służącą do porcjowania.
46-latek próbował tłumaczyć, że narkotyki to „leki” na jego dolegliwości, ale lekarz rzekomo przepisał mu zbyt małe dawki. Tłumaczenia nie przekonały śledczych – mężczyzna trafił do aresztu. Prokuratura Rejonowa w Otwocku wszczęła śledztwo, a sąd na wniosek prokuratora zastosował tymczasowy areszt na 3 miesiące. Za to przestępstwo grozi kara do 10 lat więzienia.
Źródło: policja.gov.pl