Koniec wielkiej przebudowy wału wiślanego. 15 km ochrony dla 30 tysięcy mieszkańców
Po sześciu latach prac mieszkańcy gmin Karczew, Sobienie-Jeziory i Otwocka mogą czuć się bezpieczniej. 18 sierpnia nastąpił odbiór końcowy ostatniego etapu przebudowy prawostronnego wału przeciwpowodziowego Wisły. To symboliczne zakończenie jednej z największych inwestycji tego typu na Mazowszu, która objęła łącznie blisko 15 km wału.
Ostatni etap: 2,03 km za 7 mln zł
Ostatni odcinek, o długości 2,03 km, rozpoczęto 31 marca 2026 roku. Jego koszt to około 7 mln zł, a całość sfinansowano z dotacji celowej z budżetu państwa. Prace na tym fragmencie obejmowały przede wszystkim uszczelnienie korpusu wału oraz wykonanie przesłony przeciwfiltracyjnej, która ma zapobiegać podmywaniu wału od strony wody.
Wykonawcy zadbali również o wyrównanie korony wału i zagęszczenie jego korpusu, co zwiększa stabilność całej konstrukcji. Na skarpach pojawiła się siatka stalowa, a także nowe przejazdy i schody, które ułatwią mieszkańcom dostęp do wału i jego konserwację.
Sześć lat prac w liczbach
Przebudowa wału była realizowana etapami. W latach 2020–2023 udało się wyremontować 5,883 km wału. W 2024 roku prace objęły kolejne 2 km, a w 2025 roku – 5 km. Ostatni, tegoroczny etap domknął całość, obejmując wspomniane 2,03 km. Łączna wartość całej inwestycji to 41 mln zł.
Za realizację odpowiadały Wody Polskie, a konkretnie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie (RZGW Warszawa). To właśnie ta instytucja nadzorowała wszystkie etapy prac, które prowadzono w gminach Sobienie-Jeziory, Karczew i Otwocku, a także na terenie miasta Karczew.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Modernizacja wału to nie tylko techniczna inwestycja, ale przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa lokalnej społeczności. Dzięki zakończonym pracom ochroną objętych zostanie ponad 30 tysięcy mieszkańców tych trzech gmin. To oni zyskują realną ochronę przed powodziami, które w przeszłości bywały zmorą tych terenów.
Burmistrz Karczewa, Michał Rudzki, podkreślał, że modernizacja objęła blisko 16 km wałów w samej gminie. Przypomniał też, że jeszcze w 2018 roku stan wału był częstym tematem zgłoszeń mieszkańców, którzy obawiali się o swoje bezpieczeństwo. Teraz te obawy mogą odejść w zapomnienie.
Co dalej?
Zakończenie odbiorów to nie koniec działań związanych z wałem. Teraz ważne będzie jego utrzymanie i monitoring, aby przez kolejne lata służył mieszkańcom. Władze gmin, Wody Polskie i radni, którym burmistrz Rudzki podziękował za zaangażowanie, mogą uznać tę inwestycję za wzór dobrej współpracy na rzecz lokalnej społeczności.
Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim spokojniejszy sen podczas wiosennych roztopów i letnich ulew. To także dowód, że wieloletnie starania o bezpieczeństwo przynoszą wymierne efekty.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!