Nietypowa interwencja w Karczewie. Sprawca kolizji nie spodziewał się takiego obrotu spraw
Wjechał pod samochód na przejściu, dostał mandat, ale to nie koniec – okazało się, że rower pochodził z kradzieży. Teraz grozi mu odpowiedzialność karna.
Do nietypowego zdarzenia doszło w Karczewie, gdzie cyklista wjechał na przejście dla pieszych wprost przed nadjeżdżający pojazd. Mężczyzna miał szczęście – nie odniósł poważnych obrażeń, a początkowo cała sprawa mogła się zakończyć mandatem w wysokości 600 złotych.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego w Otwocku, którzy przyjechali na miejsce, ustalili, że to rowerzysta był winowajcą kolizji. Podczas rutynowej kontroli w policyjnych bazach danych wyszło jednak na jaw, że jednoślad, którym się poruszał, pochodził z kradzieży. To całkowicie zmieniło bieg wydarzeń.
44-letni mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Teraz jego los zależy od decyzji sądu. Funkcjonariusze przypominają, że każda interwencja może przynieść nieoczekiwane zwroty akcji, dlatego tak ważne jest dokładne sprawdzanie wszystkich okoliczności.
Policja apeluje również do wszystkich rowerzystów o rozwagę i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Bezpieczeństwo na drodze to podstawa, a lekceważenie zasad może mieć poważne konsekwencje – zarówno dla zdrowia, jak i dla portfela.
Źródło: policja.gov.pl